Kule piorące (nazywane też ekokulami) są ekologicznym zamiennikiem proszku do prania. W przeciwieństwie do niego nie zawierają substancji chemicznych, które zatruwają wody i środowisko.

Kule piorące to plastikowe pojemniki wypełnione ceramicznymi granulkami ze składnikami naturalnymi. Dzięki temu nie uczulają ani nie powodują podrażnień, mogą je zatem stosować alergicy. Poza tym są tanie i bardzo wydajne – jeden wkład wystarcza nawet na 1000 prań, jedno pranie kosztuje zaś ok. 15-20 groszy. Po zużyciu granulki wystarczy wymienić na nowe, bez konieczności wymiany plastikowej obudowy.

Kule piorące – skład

W kulach piorących próżno szukać: fosforanów, sztucznych barwników, rozjaśniaczy optycznych, kompozycji zapachowych i mydła, jakie obficie występują w proszkach i kapsułkach do prania. Zamiast silnych detergentów zawierają delikatne składniki roślinne i mineralne, które nie zanieczyszczają zbiorników wodnych. W ich skład, w zależności od producenta, wchodzą m.in.:

  • sole mineralne: węglan wapnia i służący do zmiękczania wody węglan sodu
  • substancje myjące: Laureth-9 i żywica poliamidowa
  • żywica epoksydowa stosowana jako substancja wiążąca
  • metakrzemian sodu
  • celuloza
  • tlenek żelaza.

Kula piorąca – jak działa?

Ekokule jonizują i zmiękczają wodę, aby łatwiej wsiąkała w tkaniny. Zwiększają także jej kwasowość powyżej 10 pH, czyli poziomu zabójczego dla bakterii i grzybów. Na tym ich działanie się jednak nie kończy. Pod wpływem gorącej wody od granulek odłączają się minerały i jony ujemne, które wnikają w ubrania i usuwają z nich brud. Pomimo tego wiele osób ma wątpliwości, czy kule piorące działają. Z niewymagającymi plamami radzą sobie podobnie jak proszek. Mogą natomiast polec w starciu z poważniejszymi zabrudzeniami. W takim wypadku warto zastosować przed praniem ekologiczny odplamiacz – niektórzy producenci dołączają go do kul. Po wyjęciu z pralki ubrania są czyste, miękkie i pozbawione przykrych zapachów. Kule piorące dbają jednak nie tylko o czystość odzieży, ale i samej pralki. Usuwają kamień i osady oraz zabezpieczają przed pleśnią.

Kule piorące – jak ich używać?

Kule piorące nadają się do prania każdego rodzaju tkanin, szczególnie bielizny, pościeli i dziecięcych ubranek. Wkłada się je do bębna i pierze razem z brudnymi ubraniami w temperaturze od 30 do 60 st. C przez 40 – 90 min (w zależności od stopnia zabrudzeń). Przy większym praniu bywa konieczne użycie kilku kul jednocześnie. Pomimo że zawierają węglan sodu, to w przypadku twardej wody czasem trzeba dodatkowo użyć zmiękczającej sody oczyszczonej.

Ekologiczne rozwiązania zamiast kul piorących

Nie tylko ekologiczne kule piorące umożliwiają pranie bez proszku i w zgodzie z naturą. Ich mniejszą wersją są jajka piorące, które różnią się od swoich odpowiedniczek jedynie kształtem, wielkością i wydajnością. Podobną skuteczność działania wykazują także orzechy piorące pochodzące z Indii i Nepalu. Zawierają saponiny – rodzaj naturalnego detergentu, który po zetknięciu z wodą tworzy delikatny roztwór mydlany. Usuwa brud, a także zmiękcza i dezynfekuje wodę. Pokruszone łupinki orzechów wystarczy umieścić w bawełnianym woreczku i włożyć do pralki razem z praniem kolorowym lub białym (w przypadku tego drugiego należy dodać sodę oczyszczoną dla ochrony przed zszarzeniem).

Ekologiczne kule piorące są wynalazkiem znanym od ponad dekady. W 2007 r. wynaleźli je i wypuścili na rynek Koreańczycy. Od tego czasu nie zdołały wyprzeć tradycyjnych proszków do prania, stały się jednak niezbędnym akcesorium dla wszystkich, którzy starają się żyć ekologicznie.